INFORMATOR WYDZIAŁOWY

Wydział Matematyki i Informatyki UAM

luty 2002

---------------------------

W lutym w Informatorze:

- sprawy Wydziału, wiadomości
- wizyty gości Wydziału, wykłady, wyjazdy pracowników
- notka historyczna
- nowe książki
- JAK LATEX ZMIENIŁ OBLICZE MATEMATYKI


wiadomości

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nadał prof. drowi hab. Romanowi Zmyślonemu z Instytutu Matematyki Uniwersytetu Zielonogórskiego tytuł naukowy. Z wnioskiem o ten tytuł występowała nasza Rada Wydziału.

W dniu 17.12.2002 odbyła się publiczna obrona rozprawy doktorskiej mgra Piotra Rejmenciaka, słuchacza Studium Doktoranckiego przy naszym Wydziale. Tytuł rozprawy brzmiał: Nieregularności w rozmieszczeniu wymiernych punktów krzywej eliptycznej nad ciałami skończonymi. Promotorem rozprawy był prof. dr hab. Jerzy Kaczorowski, a jej recenzentami dr hab. Jacek Pomykała i prof. dr hab. Kazimierz Wiertelak. Komisja postanowiła wystąpić do Rady Wydziału z wnioskiem o nadanie mgrowi Piotrowi Rejmenciakowi stopnia naukowego doktora nauk matematycznych w zakresie matematyki.

Rada Wydziału na posiedzeniu w dniu 1.02.2002 powołała komisję w przewodzie doktorskim mgra Piotra Majchera, słuchacza Studium Doktoranckiego przy naszym Wydziale, w następującym składzie: prof. dr hab. Tomasz Szulc (przewodniczący), prof. dr hab. Ryszard Urbański (zastępca przewodniczącego), prof. dr hab. Wacław Marzantowicz (egzaminator), prof. dr hab. Stanisław Szufla (recenzent i egzaminator), prof. dr hab. Michał Kisielewicz (Uniwersytet Zielonogórski; recenzent), prof. dr hab. Roman Murawski (egzaminator z filozofii matematyki) oraz prof. dr hab. Witold Wnuk (członek).

Na tym samym posiedzeniu Rada Wydziału powołała komisję do spraw nagród na rok 2002 w następującym składzie: prof. dr hab. Zbigniew Palka (przewodniczący), prof. dr hab. Paulina Pych-Taberska, prof. dr hab. Wojciech Buszkowski, prof. dr hab. Jerzy Kaczorowski, prof. dr hab. Stanisław Stoiński, dr hab. Krzysztof Pawałowski, dr hab. Leszek Skrzypczak.

Rada Wydziału przyjęła uchwałę dotyczącą składu Rady Wydziału Matematyki i Informatyki UAM na kadencję 2002-2005. Zgodnie z tą uchwałą, ponieważ na Wydziale zatrudnionych jest w tej chwili 44 samodzielnych pracowników naukowych, więc w przyszłej Radzie zasiadać będzie oprócz nich 7 przedstawicieli adiunktów i wykładowców, 7 przedstawicieli studentów, 3 przedstawicieli pracowników administracji oraz 2 przedstawicieli doktorantów.

Rada Wydziału na posiedzeniu w dniu 1.02.2002 zaopiniowała pozytywnie wniosek mgra Huberta Raucha o skreślenie go z listy słuchaczy Studium Doktoranckiego.

Na tym samym posiedzeniu Rada Wydziału podjęła uchwalę o nadaniu mgrowi Piotrowi Rejmenciakowi stopnia naukowego doktora nauk matematycznych w zakresie matematyki.

Na posiedzeniu Rady Wydziału w dniu 1.02.2002 Dziekan prof. dr hab. Zbigniew Palka przekazał informację na temat książek zakupionych i zamówionych z funduszu statutowego oraz z grantów w latach 2000-2001.

Prof. dr hab. Mieczysław Mastyło otrzymał Nagrodę Banacha przyznaną przez Polskie Towarzystwo Matematyczne za osiągnięcia w zakresie analizy funkcjonalnej.

goście Wydziału
wyjazdy pracowników, wykłady

Prof. dr hab. Tomasz Łuczak przebywał w dniach 4-12.01.2002 w Oberwolfach (Niemcy), gdzie brał udział w konferencji.

Prof. dr hab. Michał Karoński przebywać będzie w dniach 15.01- 8.05.2002 w Emory University w Atlancie (USA), gdzie prowadzić będzie wykłady oraz badania naukowe.

Prof. dr hab. Tomasz Łuczak przebywał w dniach 27.01-1.02.2002 w Forschungsinstitut für Mathematik w Zurychu (Szwajcaria), gdzie brał udział w konferencji.

Prof. dr hab. Krystyna Katulska i dr Jolanta Grala brały udział w dniach 2-9.02.2002 w konferencji, która odbywała się w Smolenicach (Słowacja).


nowe książki

W Wydawnictwie Franzbecker (Niemcy) ukazała się książka prof. dra hab.Romana Murawskiego (napisana wspólnie z prof. Thomasem Bdürftigiem z Uniwersytetu w Hanowerze) pt. Zählen. Grundlage der elementaren Arithmetik (Hildesheim/Berlin 2001, ss. 291).


notka historyczna

W tym roku mija 100 rocznica urodzin Karla Mengera (ur. 14.01.1902 w Wiedniu, zm. 5.10.1985 w Highland Park, Ill., USA). Doktoryzował się w roku 1924 na Uniwersytecie w Wiedniu pod kierunkiem Hansa Hahna, a habilitował się w Amsterdamie w roku 1925. W tymże roku został docentem, a w roku 1927 profesorem matematyki na Uniwersytecie w Wiedniu. W roku 1937 wyjechał do USA, gdzie w roku 1942 otrzymał obywatelstwo. W latach 1937-1946 pracował na Uniwersytecie w Notre Dame (Indiana), a od roku 1946 aż do przejścia na emeryturę w roku 1971 w Illinois Institute for Technology w Chicago.
Zajmował się geometrią, topologią mnogościową, analizą (w szczególności rachunkiem wariacyjnym) oraz statystyką matematyczną. Na szczególną uwagę zasługują jego książki z teorii wymiaru. Interesował się także problemami pozamatematycznymi, na przykład socjologię wiedzy (tu znana jest jego książka Moral, Wille und Weltgestalt).

  R.M.

JAK LATEX ZMIENIŁ OBLICZE MATEMATYKI

[Źródło: ,,How LATEX changed the face of Mathematics. An E-interview with Leslie Lamport, the author of LATEX", Deutsche Mathematiker Vereinigung - Mitteilungen 1 (2000), 49-51.]

How were your own first papers produced? Did you start out on a typewriter? On roff/troff/nroff?

Typically. when writing a paper. I would write a first draft in pen. then go to typewritten drafts. I would edit each typed draft with pencil or pen until it be came unreadable, and would then type the next draft. I think I usually had two typewritten drafts. I would then have a secretary produce a nicely typed "final" version, which would usually be subject only to minor changes. I went on-line around 1977, using TV edit and a primitive text-formatting system that I believe was called Pub. I switched to Scribe when it became available (maybe 1978?) and switched to TEX perhaps a year later. I first used Unix when I moved to DEC in 1985, so I was never a *roff user.

Could you tell us about the pre-history: Don Knuth wrote TEX in the seventies. It was working but hard to use. People tried, some wrote macros, ... What was the situation when you "got started"?

When Don was creating TEX80(?), the second version of TEX, the popular macro package at the time was one written by Max Diaz - I've forgotten its name. I was in the process of starting to write a book, and I found Diaz's macros inadequate. So, I needed to write a set of macros for the book. I figured that, with a little extra effort, I could make a macro package that could be used by other people as well. That was the origin of LATEX.

Was this always meant to be "free software"? Did you ever try to "get rich" with it? Do you regret that you didn't?

At the time, it never really occurred to me that people would pay money for software. I certainly didn't think that people would pay money for a book about software. Fortunately, Peter Gordon at Addison-Wesley convinced me to turn the LATEX manual into a book. In retrospect. I think I made more money by giving the software away and selling the book than I would have by trying to sell the software. I don't think TEX and LATEX would have become popular had they not been free. Indeed, I think most users would have been happier with Scribe. Had Scribe been free and had it continued to be supported, I suspect it would have won out over TEX. On the other hand, I think it would have been supplanted more quickly by Word than TEX has been.

Tell us about your "comic/tragic experiences trying to get computer scientists and computer science journals to enter the computer age"

People will go to great lengths to avoid having to change what they do. In the early days of LATEX, my colleagues at SRI would always tell me that they would write their next paper in LATEX. A few years ago I got fed up with the fact that computer science journals were still sending around paper manuscripts for review. I circulated a message saying that computer scientists should refuse to review paper manuscripts - except in unusual circumstances, such as submissions from third-world countries. One editor complained that she was handling so many papers that the cost of disk storage for all of them would have been prohibitive. A simple calculation showed that, with disk prices at the tirne, the storage would have cost about $250 - less than the cost of the filing cabinet she was then using. (Now, of course, it would be about $2.50) In the late 80's, I proposed to the ACMI that they should create standard document styles or macro packages for what were then the three major formatting programs, TEX/LATEX, troff, and Scribe. While their journals would accept paper submissions as usual, authors who submitted papers electronically in one of those styles would have the benefit of electronic transmission speeds. An editor at ACM dismissed the idea because it was unfair to force people who didn't have access to computers to submit their papers electronically. (I can assure you that I'm not making this up; my imagination isn't that fertile.) People will switch to something new only if they're forced to by circumstances. People started using TEX because pencil and paper became untenable as a way to produce mathematical documents. Journals started accepting electronic submissions when it be came impossible to ignore the Internet any longer.

I'm pessimistic about software in general.

Is LATEX hard to use?

It's easy to use-if you're one of the 2% of the population who thinks logically and can read an instruction manual. The other 98% of the population would find it very hard or impossible to use.

Why as there no high/same-quality WYSIWYG system available?

The entrance barrier is too high. To have any chance of success, a system would have to do everything that TEX does. That makes it too much work for any individual. A company like Microsoft could do it; I presume they don't because the market is too small. I occasionally think of going over to the Dark Side and proposing to Microsoft that they hire me and put me in charge of a group to develop such a system. Fortunately, I have other things to do that keep me out of trouble. The speed of modern computers has removed some of the allure of WYSIWYG. TEX can process a 10-page paper in a couple of seconds. I have a simple Emacs macro that, with a single keystroke, processes and redisplays the paper I'm working on. So, when I'm writing a paper, I just have to type TEX source, I don't have to read it.

It's nearly frightening to what extent LATEX has now "solved all the problems" and seems to be without any (?) competitors?

It doesn't have any competitors in the technical sense of competition - that is, there's no other system that can do what it does. In the Darwinian sense, its competition is much too strong for it to survive. Kids these days use Word. As I already said, people are extremely reluctant to learn something new. When those kids grow up, they're not going to want to learn a new, arcane system. So, I expect the use of TEX and LATEX to die out. However, a mathematician just assured me that there is no alternative for math and physics, and he expects TEX to survive the 100 years that Don predicted. We'll see.

You say that people/kids won't "want to learn a new, arcane systern." Couldn't it be fun (!) to learn. that certain things don't work, exactly because one had made a logical error? LATEX as a computer game?

It's naive to expect something like LATEX, that's at best going to be used only by professional mathematicians and scientists, to filter down to the grade-school level. Even if there were some point to teaching kids such an esoteric system, it couldn't be done for the same reason that it's been impossible to raise the level of math and science education in this country - namely, kids can't learn from teachers who don't know the subject well, and people who are good in math and science don't become grade-school teachers.

[Dokończenie w następnym numerze.]

Opracowanie Informatora: Roman Murawski < rmur@amu.edu.pl>